Friday, April 12, 2019

Strajk nauczycieli 2019

Podwyżki i determinacja

Determinacja nauczycieli walczących o godne życie zasługuje na szacunek. Nauczanie to odpowiedzialność, a w wielu przypadkach młodzi nauczyciele zarabiają gorzej od kasjerów w Biedronce. Czy tak być powinno? Czy młode pokolenie powinno być uczone przez najlepszych, czy tych których do pracy na kasie nie przyjęto? Propozycje rządu są raczej połowiczne, po stronie nauczycieli zaś widoczna jest ogromna determinacja. Przykładem krążące po sieci apele:

Pamiętajcie, że rady klasyfikacyjne w ostatnich klasach technikum i liceum muszą być do 16.04(wtorek) a oceny trzeba wpisać do 12.04(najbliższy piątek). Nie ma ocen i rad nie ma matur. Rady klasyfikacyjnej z emerytów i łapanki nie zrobią ;)

Damy radę bez nauczycieli, a może lepiej się porozumieć?

Obecnie, w czasie trwania sesji egzaminacyjnej, uczniów pilnują nie tylko ci pedagodzy, którzy nie przyłączyli się do protestu, ale też zmobilizowani specjalnie m.in. strażacy, urzędnicy, wizytatorzy z kuratorium czy nawet wychowawcy służby więziennej. Grupą, która szczególnie często zasiada w zespołach nadzorujących, są też księża i zakonnice uczący w szkołach religii. Co będzie dalej? Jako nauczyciel, nie pracujący jednak w zawodzie, kibicuje nauczycielom, nauczanie to ogromna odpowiedzialność i stres. W dzisiejszych czasach to co pamiętamy z naszej młodości zmieniło się na gorsze. Nauczyciel nie może nawet odebrać uczniowi telefonu w czasie lekcji, może prosić go o oddanie, lecz zabrać nie ma prawa i uczniowie wiedzą o tym. Za swoją zaś ciężką pracę pedagodzy są wynagradzani gorzej od imigrantów pracujących na budowach.

Add comment

Fill out the form below to add your own comments